Ja tez w to wierze nas tu w ośrodku jest 38 osób i zarażam ich Twoim pozytywnym chociaz nie w każdej kwesti mysleniem i do przeczytania książki ustawiła sie juz długa kolejka .
Mam nadzieje , że tutaj tez zacznie sie cos dziać i ludzie zaczną czynniej wypowiadać sie w różnych sprawach.
Miałem tu ostatnio kolege który skończył terapię i jest wielkim miłośnikiem motorów . Przeżył dwa wypadki miał połamane obie nogi i wiele innych obrażeń . Już w jego przypadku zastanawiał mnie fenomen miłości do jednosladów . Przez większość życia miał wypadki mniejsze lub większe , całe jego motocyklowe życie to imprezy i narkotyki . Teraz wiedząc że jest to zagrożenie dla jego życia ale także trzeźwości nadal ma myśli że po ośrodku kupi sobie motor i nie zmieni swojego zamiłowania . Z jednej strony próbuję go zrozumieć a z drugiej trochę zazdroszcze mu pasji. Ja w swoim życiu grałem juz w hokeja w piłkę byłem sędzią piłkarskim ale żadnej z tych pasji nie podtrzymuje . Na dzień dzisiejszy fascynuje mnie bycie trzeźwym człowiekiem i ojcem mojej ślicznej Lenki.
Pozdrawiam Cię Januszu i życzę miłej niedzieli .
Do przeczytania.
Witaj Januszu.
Jestem na forum od..mh..od dziś i to jest mój drugi post.
Jestem młodym pedagogiem i pracuje z małymi dzieciakami..Strasznie wdzięczny "materiał" do pracy.
Jednakże nie o tym..Minęło 1,5 roku od ostatniego posta w tym wątku..Już pewnie skończyłeś szkołę..Ha - nawet doczytałam że rozpocząłeś pierwszą pracę. Gratuluję z całego serca!
niestety tak chodzi o ten wypadek, eww wczoraj była przytomna ruszała rekami i głową dzisiaj miała mieć tomografie na dniach wybieram sie do Niej. Pozdrawiam, uważajcie na siebie i innych...
Hej, wczorajsze: "to serce daje, ręce tylko przekazują"
a na dziś coś takiego przypada : "nie wolno słuchać, jak trawa rośnie, inaczej się ogłuchnie" , miłego