Ukończyłem Liceum dla dorosłych, mam teraz średnie wykształcenie.
|
W pierwszej kolejności pragnę podziękować rodzicom za przygotowanie mojego ciała na spotkania z wykładowcami. Zawsze byłem obrócony na prawym lub lewym boku, po to, by podczas lekcji utrzymywać kontakt wzrokowy z prowadzącym wykłady nauczycielem. Przed zajęciami starannie mnie oklepywali, odsysali tak, aby w trakcie lekcji było jak najmniej przerw technicznych. Dla nich był to dodatkowy obowiązek, na który wyrazili zgodę bo żaden sukces nie przychodzi bez wyrzeczeń i poświęceń. Dziękuje dyrekcji szkoły za umożliwienie indywidualnego toku nauczania, wspólne rozwiązywanie bieżących problemów, organizację egzaminów semestralnych oraz formalności związanych z maturą. Po doświadczeniach ze mną, Szkoła nr 7 w Jastrzębiu Zdroju jest przygotowana na przyjęcie kolejnych uczniów z najwyższym stopniem niepełnosprawności fizycznej. Ze szczerego serca dziękuje władzom miasta Jastrzębie Zdrój, naczelnik miasta, za szczególne podejście ze zrozumieniem, abym mógł osiągnąć swój wymarzony od lat cel. Mam w pamięci rozmowę z Panią naczelnik Elfrydą Bielaszką, w której dotarłem do jej uczuć i serca przekonując do wsparcia mnie i pomocy w rozpoczęciu szkoły. Dziękuje dyrekcji MOPS w Jastrzębiu Zdroju za sfinansowanie mojej nauki i opłacenie nauczycieli. Najlepszym dowodem na to, że warto było, jest moje świadectwo oraz uzyskane wyniki. Jestem wdzięczny nauczycielom za chęć pomocy w kontynuowaniu szkoły. Indywidualne prowadzenie lekcji ze mną różniło się od waszej codziennej pracy w szkole, mimo to chętnie do mnie przychodziliście. Dziękuje wszystkim moim opiekunom, asystentkom za przygotowanie do zajęć, pomoc w przytrzymywaniu na wysokości mojego wzroku notatek, za czytanie książek, wypożyczanie lektur oraz ich wspólne omawianie. Jestem wdzięczny wszystkim ludziom, za jakąkolwiek bezinteresowną pomoc , kolegom i koleżankom z sieci, którzy uczyli się ze mną przez Internet. Elza lekcje informatyki i WOS- u z Tobą na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Na koniec dziękuje mojej sąsiadce Paulinie z 3-go piętra, nauczycielce matematyki. Pokazałaś mi, że mata jest fantastyczna i ile radości można mieć z tego gdy się „czai bazę” lub zdobywa swoje „mistrzostwo świata” rozwiązując kolejne skomplikowane równanie. Do sąsiadów matematyków z bloku mam wyjątkowe szczęście. Krzysztof dziękuje za cierpliwość i dokładne tłumaczenie zadań ze zrozumieniem.
Przygotowanie do pierwszego po tak długiej przerwie w Polskim szkolnictwie, egzaminu maturalnego z matematyki mam dobre. Sposób zdawania będzie eksperymentalny. Każdą cyfrę, znak ,działanie muszę podyktować nauczycielowi wspomagającemu, który na pewno nie będzie matematykiem. Oprócz 3-y osobowego składu komisji u mnie w pokoju, cały przebieg egzaminu będzie rejestrowany na dyktafonie, tak aby Okręgowa Komisja Edukacyjna w Jaworznie miała niepodważalny dowód na to, że w wszystko co zostało zapisane sam podyktowałem. Oprócz logicznego myślenia muszę używać matematycznego języka, aby być dobrze zrozumianym, a samo wysławianie się językiem matematycznym jest trudne. Przy cięższej wymowie na wdechach, które wtłacza respirator i rurce tracheotomii nie wiem jak fizycznie sobie poradzę. Podejmuję to wyzwanie z ogromnym entuzjazmem i optymizmem nie mając nic do stracenia. Jeśli dam radę sprostać trudom i wymaganiom maturalnym będę ogromnie szczęśliwy. Świadectwo dojrzałości może otworzyć mi furtkę na kolejne wyzwania, studia. Jaki kierunek, dzisiaj jeszcze nie wiem. Swoje myśli i plany będę mógł precyzować pod koniec czerwca gdy poznam wyniki. Teraz odczuwam smutek po ukończeniu szkoły bo wraz ze szkołą skończył się jeden ze sposobów na moje życie, z którego czerpałem ogromną siłę.
Abiturient -Janusz Świtaj

W pierwszej kolejności pragnę podziękować rodzicom za przygotowanie mojego ciała na spotkania z wykładowcami. Zawsze byłem obrócony na prawym lub lewym boku, po to, by podczas lekcji utrzymywać kontakt wzrokowy z prowadzącym wykłady nauczycielem. Przed zajęciami starannie mnie oklepywali, odsysali tak, aby w trakcie lekcji było jak najmniej przerw technicznych. Dla nich był to dodatkowy obowiązek, na który wyrazili zgodę bo żaden sukces nie przychodzi bez wyrzeczeń i poświęceń. Dziękuje dyrekcji szkoły za umożliwienie indywidualnego toku nauczania, wspólne rozwiązywanie bieżących problemów, organizację egzaminów semestralnych oraz formalności związanych z maturą. Po doświadczeniach ze mną, Szkoła nr 7 w Jastrzębiu Zdroju jest przygotowana na przyjęcie kolejnych uczniów z najwyższym stopniem niepełnosprawności fizycznej. Ze szczerego serca dziękuje władzom miasta Jastrzębie Zdrój, naczelnik miasta, za szczególne podejście ze zrozumieniem, abym mógł osiągnąć swój wymarzony od lat cel. Mam w pamięci rozmowę z Panią naczelnik Elfrydą Bielaszką, w której dotarłem do jej uczuć i serca przekonując do wsparcia mnie i pomocy w rozpoczęciu szkoły. Dziękuje dyrekcji MOPS w Jastrzębiu Zdroju za sfinansowanie mojej nauki i opłacenie nauczycieli. Najlepszym dowodem na to, że warto było, jest moje świadectwo oraz uzyskane wyniki. Jestem wdzięczny nauczycielom za chęć pomocy w kontynuowaniu szkoły. Indywidualne prowadzenie lekcji ze mną różniło się od waszej codziennej pracy w szkole, mimo to chętnie do mnie przychodziliście. Dziękuje wszystkim moim opiekunom, asystentkom za przygotowanie do zajęć, pomoc w przytrzymywaniu na wysokości mojego wzroku notatek, za czytanie książek, wypożyczanie lektur oraz ich wspólne omawianie. Jestem wdzięczny wszystkim ludziom, za jakąkolwiek bezinteresowną pomoc , kolegom i koleżankom z sieci, którzy uczyli się ze mną przez Internet. Elza lekcje informatyki i WOS- u z Tobą na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Na koniec dziękuje mojej sąsiadce Paulinie z 3-go piętra, nauczycielce matematyki. Pokazałaś mi, że mata jest fantastyczna i ile radości można mieć z tego gdy się „czai bazę” lub zdobywa swoje „mistrzostwo świata” rozwiązując kolejne skomplikowane równanie. Do sąsiadów matematyków z bloku mam wyjątkowe szczęście. Krzysztof dziękuje za cierpliwość i dokładne tłumaczenie zadań ze zrozumieniem.
Przygotowanie do pierwszego po tak długiej przerwie w Polskim szkolnictwie, egzaminu maturalnego z matematyki mam dobre. Sposób zdawania będzie eksperymentalny. Każdą cyfrę, znak ,działanie muszę podyktować nauczycielowi wspomagającemu, który na pewno nie będzie matematykiem. Oprócz 3-y osobowego składu komisji u mnie w pokoju, cały przebieg egzaminu będzie rejestrowany na dyktafonie, tak aby Okręgowa Komisja Edukacyjna w Jaworznie miała niepodważalny dowód na to, że w wszystko co zostało zapisane sam podyktowałem. Oprócz logicznego myślenia muszę używać matematycznego języka, aby być dobrze zrozumianym, a samo wysławianie się językiem matematycznym jest trudne. Przy cięższej wymowie na wdechach, które wtłacza respirator i rurce tracheotomii nie wiem jak fizycznie sobie poradzę. Podejmuję to wyzwanie z ogromnym entuzjazmem i optymizmem nie mając nic do stracenia. Jeśli dam radę sprostać trudom i wymaganiom maturalnym będę ogromnie szczęśliwy. Świadectwo dojrzałości może otworzyć mi furtkę na kolejne wyzwania, studia. Jaki kierunek, dzisiaj jeszcze nie wiem. Swoje myśli i plany będę mógł precyzować pod koniec czerwca gdy poznam wyniki. Teraz odczuwam smutek po ukończeniu szkoły bo wraz ze szkołą skończył się jeden ze sposobów na moje życie, z którego czerpałem ogromną siłę.
Abiturient -Janusz Świtaj

|
#1 |
dnia maj 04 2010 13:04:26
#2 |
dnia maj 14 2010 10:36:09
#3 |
dnia maj 14 2010 18:22:34
#4 |
dnia maj 14 2010 22:31:37
#5 |
dnia maj 30 2010 15:57:51
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
Gości online: 1
Użytkowników online: 0
Łącznie użytkowników: 1,112
Najnowszy użytkownik: adas22
|
|
Podziękowania dla firmy NETIS za zapewnienie łącza internetowego:

|
| Podziękowania dla PKO BP SA |
za odstąpienie od prowizji
 |
NOWE Pliki VIDEO - Janusz na spacerze
 |
Audycja Radiowe do odsłuchania
|
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.
|
|